LOOP/ Pętla

Wystawa prac uczestników międzynarodowych rezydencji artystycznych Beyond Time/Poza czasem
10.08-01.09 2013
Galeria Bielska BWA, Bielsko-Biała

Artyści: Awer (Włochy), Sina Boroumandi (Iran), Alessandro Di Massimo (Włochy), Paulina Mellado (Chile), Mari Ota (Japonia)

Kuratorka: Izabela Ołdak
Koordynatorka: Justyna Łabądź

 

W pętli

Żyjemy zamknięci w ramy Uroborosa, pożerającego swój własny ogon w tańcu Życia i Śmierci. Ten symbol nieskończoności przybiera najrozmaitsze formy egzystencji, wraz z ich delikatnymi i jaskrawymi (karmicznymi) odcieniami, od których nikt nie jest wolny.

„LOOP” (z ang. pętla, zapętlenie) – to właśnie temat wystawy prezentującej dotychczasowe dokonania artystów, uczestniczących w międzynarodowych rezydencjach artystycznych Beyond Time/ Poza czasem, organizowanych przez Galerię Bielską BWA. Są to: Awer, Sina Boroumandi, Alessandro Di Massimo, Paulina Mellado oraz Mari Ota.

Artyści tworzą prace w różnych mediach, takich jak: malarstwo, rysunek, fotografia i instalacja, pozwalających na swobodną interpretację powziętego zagadnienia tytułowej pętli.

Alessandro Di Massimo – który na wystawę stworzył specyficzną instalację zatytułowaną „Tomorrow I don’t have anything to do/ Jutro nie mam nic do zrobienia”, złożoną z kilkudziesięciu rysunków, tablicy korkowej i animacji pt. „Kain i Abel” – pokazuje sprawy w obrębie dnia codziennego, ich natrętności i rutyny, uzależnienia od powtarzających się czynności, wzorów czy zdarzeń. To także silny komentarz socjologiczny i polityczny. Dla artysty to właśnie przekorny tytuł świadczy o zerwaniu owej codziennej mantry: „jutro nie mam nic do zrobienia”, jestem wolny.

Drugi z Włochów – artysta o pseudonimie Awer – buduje swoją pracę pt. „Mind Trap” (Pułapka umysłu) na kanwie tej samej myśli, z tym że jego spirala powtarzających się kształtów ma znaczenie już bardziej symboliczne, odzwierciedlające zapętlenie i pułapkę natarczywych, niekończących się myśli. Dla artysty spirala to symbol życia, które jest stworzone z miliardów mikrospirali, w których gubi się nasz umysł, wyrastający z początkowego potwora, by wraz ze wzrostem spirali, przekształcić się w różnego rodzaju formy, pokazując ostatecznie także piękno naszej świadomości i podświadomości.

Odmienną postawę prezentuje irański fotograf Sina Boroumandi, który opowiada liryczną historię pewnego marzenia... „Another Happy Day/ Kolejny szczęśliwy dzień” – to cykl fotografii mających swoje źródło w powtarzającej się czynności, którą dla artysty jest codzienna jazda na rowerze. Problematyczna jest koncentracja na jeździe, wobec wciąż rosnącej komunikacji miejskiej i zwiększania się ruchu drogowego. Dlatego na poszczególnych zdjęciach widzimy jak artysta przedstawia i rozwija koncepcję wolności, jak wyobraża sobie ten wolny byt – by latać ponad samochodami i ulicznym zgiełkiem, by móc w pełni oddać się tylko swoim myślom, gdyż jedynie wtedy będzie to naprawdę szczęśliwy dzień...

Paulina Mellado w swojej twórczości artystycznej podejmuje temat związany z naturą, jako reprezentacji samej siebie. W instalacji stworzonej i zaprezentowanej na wystawie, lustrzane odbicia pnia, gałęzi czy kamieni, mieszają się z refleksami otoczenia, sąsiadujących prac czy osób je oglądających. Trzy prezentowane instalacje są dla artystki niczym trzy źródła – lustro to symboliczna tafla wody, w której inne elementy odbijają się, by w nieskończoności tworzyć pętlę odbić, iluzję a zarazem pułapkę powtarzających się przedstawień.

Mari Ota, prezentująca malarskie prace z cyklu „Trees Loop/ Pętla drzew”, tworzy kolekcję swoich spostrzeżeń, przede wszystkim zdziwienia bielskim krajobrazem pełnym drzew iglastych, których nie widziała w ojczystej Japonii. Jadąc pociągiem poprzez górskie okolice, artystka doznała wrażenia niekończącej się ilości drzew zapętlonych tak, jakby były efektem filmowym. W jej pracach widoczne są nie tylko świerki, ale także czerwona nić łącząca je i nadająca symboliczną tożsamość.

Różnorodność interpretacji wynika nie tylko z międzynarodowego grona artystów biorących udział w wystawie. Jest to wynik złożoności samego zagadnienia, czy raczej jego istnienia samego w sobie. Koło Samsary się toczy. A jedyna stała – widoczna w wieczności życia, jak i w wieczności śmierci – zawiera się w owej niekończącej się pętli.

Izabela Ołdak

 

IMG_2444 ZBLIZENIE.jpg
 
IMG_2469.jpg
 
IMG_0259.JPG
 
wernisaz (1).JPG
 
wernisaz (2).JPG
 
wernisaz (3).JPG
 
wernisaz (4).JPG
 
wernisaz (10).JPG
 
wernisaz (5).JPG
 
wernisaz (6).JPG
 
wernisaz (7).JPG
 
wernisaz (8).JPG
 
wernisaz (9).JPG
 
IMG_0273.JPG
 
IMG_0281.JPG
 
IMG_0293.JPG
 
wernisaz (11).JPG
 
02.jpg
 
IMG_0336.JPG
 
IMG_0266.JPG
 
wernisaz (12).JPG
 
IMG_0348.JPG
 
rys003.jpg
 
rys002.jpg
 
IMG_0147.JPG
 
alessandro.jpg
 
IMG_0340.JPG
 
IMG_0265.JPG
 
04.jpg
 
wernisaz (13).JPG
 
wernisaz (14).JPG
 
2013 sierpień 1 244.jpg
 
IMG_0335.JPG
 
IMG_0331.JPG
 
0004-5.jpg
 
10.jpg
 
0025-3.jpg
 
 
 
Powered by Phoca Gallery