Spotkania przy Kartach

O Tarocie krąży wiele fałszywych informacji, a także lęku pomieszanego z fascynacją i zaciekawieniem. Na spotkaniach przy kartach, które organizuję, a także podczas sesji indywidualnych rozwiewam te wątpliwości podkreślając symboliczną i archetypową wartość kart Tarota.

Każdy z nas, na rożnych etapach swojego życia wchodzi w pewne archetypy (wzory postaci), które stają się źródłem wiedzy i sposobu zachowania. O archetypach często słyszymy w psychologii gdyż tą koncepcję stworzył Carl Gustaw Jung. Nie mniej jednak, pewnego rodzaju symbole i wzorce występują w naszej kulturze od zarania dziejów. Bogaty zbiór owych archetypów można między innymi znaleźć w kartach Tarota. Stanowią one skarbnicę wiedzy o nas samych, o sposobie życia, o żywiołach, temperamentach i sytuacjach życiowych w jakich możemy się znaleźć.

W większości dostępnych na rynku talii Głupiec jest oznaczony numerem 0, otwierając Arkana. Reprezentuje on nas samych, wchodzących w samodzielne, dorosłe życie, spotykając na swojej ścieżce rozmaite postacie, które stają się naszymi nauczycielami a nawet mistrzami, wprowadzając nas w misterium życia. Uosabiając dany archetyp, dają nam potrzebne nauki do dalszego rozwoju by ostatecznie emanować mocą ostatniej karty – Wszechświata, która łączy w sobie wszystkie żywioły i zawiera całą naukę Wielkich Arkan.

Z kartami pracuje od 2012 roku, pierwszą moją talią był sławny Rider Waite. Jako miłośniczka mitologii, znaków i symboli już podczas przeglądania tej talii zauważyłam, że te karty do mnie mówią, widzę w nich żywioły, znaczenie koloru i formy. Kilka lat temu wróżka Nina podarowała mi reklamówkę wypełnioną taliami i tak stałam się szczęśliwą posiadaczką wielu rozmaitych talii, dzięki temu miałam ogromne spektrum możliwości zobaczenia danego symbolu i jego artystyczną interpretację. Większą część owej magicznej reklamówki rozdałam, zachowując kilka egzemplarzy. Osobiście za najpiękniejsza pod względem artystycznym, ale i bogactwem znaczeniowym uważam talię Crowleya, choć moim marzeniem jest oczywiście stworzenie własnej talii. Pracuje także z Tarotem Illuminati, kartami Bogiń a także z kartami Osho. 

Karty zawsze stanowią dla mnie punkt wyjścia do rozmowy, do zgłębiania się w to co ukryte, co podświadome. To dla mnie drogowskaz i podstawa do pracy nad sobą i dalszych odkryć na drodze do oświecenia.