Domowiki

Domowiki, zwane także Słoiczanami, odwołują się do dawnych słowiańskich wierzeń, w których duchy przodków nie zawsze odchodziły w zaświaty. Czasem pozostawały w gospodarstwie, stając się opiekunami domu i strażnikami codzienności.

Wierzono, że Domowik zamieszkuje w progu, przy piecu, pod podłogą lub w zakamarkach izby. Był niewidzialnym gospodarzem – pilnował ognia, strzegł domowników przed nieszczęściem, troszczył się o zwierzęta i plony. W zamian oczekiwał pamięci i drobnych darów: miski kaszy, kromki chleba, odrobiny mleka. Relacja z nim opierała się na wzajemności – jeśli był szanowany, przynosił dobrobyt; zaniedbany, potrafił się obrazić i wprowadzić chaos.

W niektórych podaniach Domowikowi towarzyszyła Domowicha – żeński duch opiekuńczy, czuwający nad kobiecą częścią domowego ogniska, nad rytmem pracy, snu i narodzin.

Moja praca przywołuje tę zapomnianą relację między człowiekiem a duchem miejsca. Słoiczanie stają się symbolicznymi nośnikami obecności – zamkniętymi, a jednocześnie czuwającymi formami, jakby zakonserwowaną pamięcią domu. To pytanie o to, czy współczesny człowiek jeszcze potrafi żyć w świadomości, że przestrzeń, w której mieszka, nie jest pusta.

Projekt powstał podczas rezydencji artystycznej w Löblhof & Artgrund w Staňkovicach (Czechy), 2019.